W tym roku, zdecydowałam się pojechać po kilku latach niejeżdżenia w zimne, ale jakże piękne Alpy na pograniczu Włoch i Szwajcarii poszaleć na nartach.
Zdecydowałam się wybrać do Cervinio Ski Paradise.

Jak się tam dostać?
Najlepszą opcją jest kupno biletu lotniczego do Mediolanu, lot z Warszawy zajmuje około 2 godzin. Wokół Mediolanu znjadują się 3 lotniska:
– Bergamo
– Linate
– Malpensa

mapa.png

Mi najbardziej odpowiadało lotnisko Malpensa, w związku z najlepszym położeniem w stosunku do lokalizacji docelowej – Cervinii – jak i ze względu na cenę biletu lotniczego, i tam tez poleciałam. Posiadam własny sprzęt, ale zdecydowałam się nie dopłacać za bagaż, tylko wynająć sprzęt na miejscu.

Transport z Malpensa do Cerivinia:
Ponieważ jechaliśmy grupą 3 osobową, najlepszym sposobem poruszania się był wynajęty samochód. Koszt wynajęcia samochodu nie jest zbyt duży 330 zł/4 dni (nie zdecydowaliśmy się na żadne dodatkowe ubezpieczenia). Uwaga sugeruje nie popełniać naszego błędu i dokupić wynajęcie łańcuchów na koła. Po zjeździe z autostrady zrobiło się śnieżnie i dość niebezpiecznie (podczas naszego przyjazdu napadało sporo śniegu).

Dodatkowo jest to o tyle wygodne, że auto odbieramy z Terminala 1, i w tym samym miejscu go oddajemy. Odchodzą nam wszelkie dodatkowe opłaty za transport z/na lotnisko. Z terminala 1 do odprawy jest już tylko kilka kroków 😉

Autostrady:
Wszystkie autostrady są we Włoszech płatne. Dojazd do Cervinia zajął nam ok 2:30 minut. Za autostrady w 1 stronę zapłaciliśmy 13,50 EUR + 7,30 EUR.

Tak, po około 4,5 godziny byliśmy we Włoskich Aplach!!! 🙂

Ski passy:
Niestety nie ma co liczyć, że są tanie – nie są. Szczególnie w okresie kiedy byłam ja, najwyższym sezonie około noworocznym. Na stronie możecie sprawdzić koszty ski pasa. Ja zapłaciłam za 4 dni 180 EUR, tak – bolało 😉

Jedzenie na stoku:

Kolejna przykra sprawa, i tutaj niestety nie powiem, że jest tanio (mi, osobie przyzwyczajonej do cen Azjatyckich, czasem aż trudno było uwierzyć ;)).
Carbonara, Spagetti Bolonese czy Lazania to koszt około 12 EUR
Grzane wino – 4 EUR
Aperol Spritz – 6 EUR

W okolicy na szczęście są supermarkety (Biedronka, Lidl) i można spokojnie zrobić zakupy i gotować śniadania, czy kolację samodzielnie.

Nocleg:
Noclegów znajdziecie na takich serwisach jak Booking.com, AnB, czy TripAdvisor całkiem dużo, w różnych cenach. Ja osobiście zdecydowałam się na apartament, z pełni wyposażoną kuchnią, wydaje mi się, że dzięki temu trochę zaoszczędziliśmy (mogliśmy sobie gotować samodzielnie).

Dojazd do stoku:
W związku z bardzo wysokim sezonem, mieliśmy apartament dość daleko od stroku i musieliśmy codziennie do niego dojeżdżać, tutaj z pomocą przyszedł nam samochód. Parkingi przy stokach są bezpłatne.

Wynajem sprzętu:
Tak jak pisałam, zdecydowałam się wynająć sprzęt, nie żałuję. Sprzęt wynajęłam tuż przy stoku. Sprzęt wzięłam najwyższej klasy i za buty, narty i kijki za 4 dni zapłaciłam 99 EUR. Bezpłatnie otrzymujemy kluczyk do przechowali i nie musimy ze sprzętem jeździć. Dodatkowo bezpłatnie jest on suszony na miejscu.

Zapraszam do obejrzenia filmu z wyjazdu:

 

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania, śmiało pisz w komentarzu – odpowiem na wszystkie, obiecuje! 🙂

Na prośbę zamieszczam szczegółowo rozpisane koszty na 1 osobę.

Wynajem auta 330 zł
Wynajem apartamentu 466  zł
Paliwo oraz koszty autostrady 200 zł
Skipass 600 zł
Wynajem sprzętu narciarskiego 335 zł
Koszty jedzenia na stoku, restauracjach raz samodzielnego wyżywienia 350 zł
Bilet lotniczy 450 zł
Kwota łącznie: 2731 zł

Czy było warto? Oczywiście, że tak i nie żałuje wydanych pieniędzy. Gdyby nie blokowała mnie ilość dni urlopu w roku, i pomysłów na ich wykorzystanie, na pewno pojechałabym jeszcze raz 🙂