Koszty utrzymania się w Tajlandii mogą być bardzo różne, zależą od wybranego standardu noclegu oraz częstotliwości przemieszczania się.

Ja osobiście zakładam sobie budżet tygodniowy, którego staram się nie przekraczać. Jest to 1000 zł na tydzień na osobę i muszę z radością przyznać, że w większości przypadków zamykam się w tej kwocie – poza nie licznymi przypadkami losowymi.

Lubię wygodę, fajnie mieszka się w resorcie 4 gwiazdkowym, ale też trzeba za to odpowiednio zapłacić…dlatego pośród wszystkich moich podróży, taka przyjemność trafiła mi się raz. Przeważnie mieszkam w domkach, guesthousach, hotelikach i to staram się odchodzić od centrum, a czasami od plaży. Ceny potrafią naprawdę bardzo się różnic, tylko dlatego, że domek znajduje się 400, a nie 10 metrów od plaży.

Raczej też nie rezerwuję hoteli z booking.com lub innych serwisach, a jeśli już to tylko na pierwsze dwa noclegi po przylocie, aby odpocząć po podróży. Zauważyłam, że ceny hotelików z ulicy są dużo niższe niż te podawane na np: booking.com. Co najważniejsze należy negocjować, negocjować i jeszcze raz negocjować. Cena podana za nocleg jest ceną wyjściową. Opracowałam swoje własne techniki negocjacji: w pierwszej kolejności zawsze pytam o 1 nocleg i staram się delikatnie obniżyć cenę wyjściową, w kolejnym kroku negocjacyjnym dodaje kolejny dzień i znowu obniżam i kilka procent już wynegocjowaną kwotę – w moim przypadku się to sprawdza. Oczywiście jest to pracochłonne, ale pozwala zaoszczędzić.

Za nocleg za osobę należy przy powyższych założeniach liczyć ok 30 -60 zł za dobę.
Śniadania o ile nie było wliczone w cenę nie jadałam. Tak, wiem, że śniadanie to najważniejszy posiłek, ale kawa mi wystarczała.
Obiad to wydatek ok 15 zł wraz z napojem.
Kolacja to także wydatek ok 15 zł.

Do tych kosztów dochodzą drobne wydatki takie jak: owoce, drinki, coś do pochrupania wieczorem.

Co 3 – 4 dni w jednym miejscu przemieszczam się. Transport w Azji jest tani, można liczyć 10 zł na 100 km. Przykładowe ceny transportu.

17901904_692259344286657_137485534_o.jpg

W przypadku wysp, należy dodać jeszcze opłaty klimatyczne, które należy opłacić przypływając w porcie. Ceny są bardzo rożne od 2 do 10 zł (im bardziej turystyczna wyspa, tym drożej)

Podsumowując:

Nie oszczędzając, korzystając z wycieczek dostępnych na miejscu, mieszkając w przyjemnym pokoju z klimatyzacją da się zamknąć w kwocie 1000 zł na tydzień, jestem tego przykładem 🙂
Moi znajomi potrafili zamknąć się w połowie tej kwoty, wcale nie rezygnując ani z wycieczek ani z komfortowych pokoi.

Tip odnośnie alkoholu: Wakacje to plaża, relaks a także wieczorna zabawa. Alkohol w Tajlandii nie jest najtańszą sprawą. Sprowadzany jest drogi, a lokalny nie koniecznie wpada w moje gusta – moja rada – weź ze sobą polski dobry spirytusik 🙂 Na miejscu rozcieńczysz go z sokami, colą czy innymi napojami, i nie nadwyrężysz swojego budżetu.