Dzisiaj kilka użytecznych informacji jak poruszać się transportem lokalnym będą w Azji.

Jako przykładu użyję dzisiaj Tajlandii, ale zasada jest zawsze taka sama w zasadzie w dowolnym kraju poza Europą, gdzie nie wsiądzie się do autobusu jeśli nie znajdzie się odpowiedniego przystanku, w krajach trzeciego świata na całe szczęście tak nie jest. No dobrze, filipiny mogą jeszcze zaskoczyć, bo nie na wszystkich wyspach jest komunikacja lokalna, o tym w kolejnych wpisach.

1. Autobusy zatrzymują się wszędzie

I dla Ciebie jako osoby podróżującej to wspaniała wiadomość. Oznacza to tylko, że nie nachodzisz się z ciężkim plecakiem lub walizka. Fajnie co?! Wszystko co musisz zrobić to wyjść na ulicę i pomachać ręką widząc nadjeżdżający pojazd. Przed wejściem należy jeszcze u kierowcy się upewnić, że jedzie tam gdzie Ty chcesz. Potem wystarczy tylko rozsiąść się wygodnie i jechać.

2. Lokalny transport jest naprawdę tani

Jest tani, ale musisz zwracać uwagę, czy tylko dlatego, że jesteś turystą nie płacisz więcej. Zawsze poproś o bilet papierowy, sprawdź na nim kwotę, jeśli nie nie zgadza, oznacza to, że właśnie jesteś naciągany. Zawsze podpatruj ile płacą lokalsi na tej samej trasie, jeśli masz zapłacić więcej zapytaj dlaczego. Naucz się czytać bilety. Na Filipinach np: Pan biletowy ma zwykły dziurkacz i dziurkuje ilość km i kwotę. Trochę czasu potrzeba na rozpoznanie, o co w ogóle w tym bielcie chodzi, ale jak już się domyślisz, nie dasz się oszukać.

3. Poruszanie się transportem lokalnym na lądzie

Jeśli jesteś w miejscu A i chcesz się przedostać w miejsce B – wystarczy zrobić to małymi krokami. Krok 1 to przedostać się do głównej drogi. Jak to zrobić, wystarczy stanąć w kierunku w jakim się chce jechać i czekać na transport lokalny. Na pewno jakiś jest. Azjaci jeżdżą jak szaleni wszędzie, codziennie, gromadami. Patrz na maps.me, dojechałeś już do głównej drogi i musisz zmienić kierunek? Wysiądź. Stań w kierunku w którym chcesz się udać i czekaj, aż przyjedzie transport. Machaj, zatrzyma się. Będą to przeróżne samochody, jeepneye, gua gua, busy znajdziesz tylko na główniejszych drogach, ale są!

4. Przemieszczanie się pomiędzy wyspami

Opanowałeś już poruszanie się po lądzie, czas przepłynąć ocean, no dobra może tylko kawałek. Tutaj z pomocą przychodzi maps.me oraz google maps. Zauważ, że gdy przeglądasz sobie wybrzeże może w poszukiwaniu pięknej plaży (tak, maps.me pokazuje także plaże!) niekiedy trafiasz na przerywane kreseczki na wodzie. To są szlaki promów.

Żeby zobaczyć dokąd płyną musisz prześledzić ich trasę. Kropeczki te znikają przy większym oddaleniu, więc niestety trzeba się trochę naklikac, ale masz pewność, że jest możliwość popłynięcia w te wszystkie miejsca. Nigdy mi się nie przytrafiło inaczej, mało tego zdarza się, że jest dużo więcej możliwości niż pokazuje to aplikacja czy googiel, ale to tylko na plus!

google

5. Poruszanie się wykupionym transportem

Kraje które żyją turystyką oferują transport w każdym kierunku o każdej porze. Co należy zrobić? Podejść do budki oferującej przejazdy, powiedzieć, że jutro chcesz dostać się tutaj (przeważnie dysponują mapkami, więc wystarczy dosłownie wskazać palcem), zapłacić (nie, nie są to duże kwoty ), powiedzieć w jakim guesthousie/hotelu się obecnie mieszka i tyle. Następnego dnia o umówionej porze, raczej porannej, do Waszego hoteliku podjedzie samochód, wsadzi Was w busa, zapakuje wasze walizki i wysadzi Was w miejscu jakie wskazaliście na mapie. To samo tyczy się podróży łączonych ląd-woda-ląd. Wówczas jak dojedziecie do przystani, dostaniecie odpowiednie naklejki i wychodząc z promu, zostaniecie zgarnięci do busa w dalsza podroż, kończąc w miejscu docelowym. Naprawdę to jest proste. Nic nie trzeba robić!

6. Dworce autobusowe

Dworce autobusowe są w Azji bardzo rozproszone. Zakładam, że powodem może być fakt, że jest ogromna ilość autobusów, kierunków i podróżnych i na jednym Dworcu się nie mieszczą? Jedno miasto może mieć 3 – 4 lub 5 dworców autobusowych, i z każdego dworca autobusy odchodzą w innym kierunku. Ciężko się połapać. Dlatego ja stosuję zasadę opisaną w punkcie 3 i 4 🙂