Rozgałęziacz Twoim przyjacielem jest

Na wakacje zawsze zabieram rozgałęziacz. Niejednokrotnie zdarzyła mi się sytuacja, że w pokoju który wynajmowałam było tylko 1 gniazdko. Co wtedy? Trzeba kolejkować sprzęt od ładowania, a co jeśli do tego dojdzie nocna przerwa w dostawie prądu, co na małych wyspach jest standardem? Klops, pamiątkowych zdjęć, czy filmów nie będzie. Dlatego na moim wyposażeniu jest zawsze rozgałęziacz oraz powerbank (tutaj mogę zarekomendować Xiomi właśnie ten), Biorąc rozgałęziacz wystarcza mi zawsze tylko 1 przejściówka. Taki komplet pozwala mi naładować w ciągu nocy telefon, aparat, gimabala, kindla, i jeszcze rano napić się kawy z wody zagotowanej grzałką.