Filipiny są w przeważającej części krajem wulkanicznym, a tam gdzie wulkany tam nie możemy spodziewać się białego piasku, szerokich plaż.  

Malapascua
Wspaniała piękna wyspa, z wspaniałą rafą do snoorkowania na wyciągniecie ręki, z równie wspaniałą plażą.

Sabang Beach
Wystarczy wybrać się na spacer na prawo od wioski Sabang, drepcząć chwilę będąc zanurzonym w wodzie do kolan i przechodzimy na pustą, piękną, szeroką plażę, na której będziesz tylko Ty i kokosy.

White Beach – Boracay
To prawda, jest tu tłum ludzi, to prawda, jest głośno, ale plaża jest naprawdę piękna. Być na Filipinach i nie być w Boracacy to czyste zło. Tutaj trzeba być chociaż raz w życiu.

White Beach – Mindoro
Plaża dostępna około 5 godzin drogi od Manili. Szeroka, z białym piaskiem, i dość głęboką wodą (wchodzisz i zaraz masz po pas) to też na duży plus, bo nie trzeba iść kilometrów wgłąb aby popływać.

White Beach – Panglao
Nie jest może długa, na początku dość wąska, ale ma swój klimat. Spodziewaj się sporej ilości turystów, to popularna plaża, ale jakoś mi to nawet nie przeszkadzało, miło wspominam wylegiwanie się.